piątek, 05 listopada 2010
Domowy Krem Snikers

'To właśnie ten Snikers, który ofiarowałam na aukcję charytatywną Kubusia :) Pojawiło się wiele życzeń, aby uchylić rąbka tajemnicy co do przepisu. Krem został wylicytowany, o ile dobrze pamiętam za 28 zł, z czego jestem naprawdę zadowolona. Bardzo się cieszę, że wzięłam udział w akcji Kulinarni Blogerzy dla Kubusia, i chociaż może to niewiele, to jednak wiem, że dodałam od siebie takie malutkie ziarnko pomocy dla tego wspaniałego dziecka. Życzę jemu i jego rodzinie wytrwałości, zdrowia, szczęścia i aby zawsze znaleźli się koło nich tacy ludzie, którzy bedą gotowi ofiarować swoją pomoc w każdej dziedzinie życia. Co do kremu to jest on rewelacyjny i mogę śmiało stwierdzić, że lepszy od oryginału. Robię 6 słoiczków co dwa tygodnie, co może świadczyć o tym jak szybko schodzi :) Ale niestety wymaga trochę pracy. Może to nieładnie, ale jestem naprawdę dumna z tego przepisu, ponieważ sama go stworzyłam metodą prób i błędów :)'

Składniki:

- 550 g mleka pełnego

- 200 g mleka skondensowanego niesłodzonego

- 240 g cukru

- 200 g golden syrupu

- 1 laska wanilii

- 50 g czekolady (gorzkiej, mlecznej bądź deserowej ; sprawdzałam wszystkie rodzaje i według mnie i moich najbliższych z deserową wyszedł najlepszy)

- 100 g posiekanych dość drobno, solonych orzeszków ziemnych

- 150 g śmietany kremówki 30%

- 2 łyżki masła

Oba rodzaje mleka, cukier, golden syrup oraz wanilię, umieścić w garnuszku i gotować ok 1 godziny, aż cała masa zmieni kolor na karmelowy i zgęstnieje. Po tym czasie usunąć wanilię, część masy (ok. 1/2) przelać do mniejszego garnuszka, dodać czekoladę i gotować obie jeszcze przez ok 5 min.

Po tym czasie obie masy zestawić z ognia, do każdej dodać łyżkę masła i po połowie kremówki i ucierać mikserem.

Przygotowane wcześniej słoiczki wypełniać kolejno masą karmelową - orzeszkami - masą czekoladową - orzeszkami. Drewnianym patyczkiem rozmieszać je na 'esy floresy', a następnie kontynuować nalewanie kolejno mas i orzeszków, po każdym takim razie lekko je łącząc patyczkiem.

Smacznego ;)

czwartek, 07 października 2010
Kulinarni blogerzy dla Kubusia

'Większość chyba zna historię Kubusia, a nawet jeżeli nie to przeczytać ją można tutaj. Osobiście, bardzo mnie to poruszyło, więc od razu wiedziałam, że chcę coś od siebie podarować dla tego chłopca. A że niedawno udało mi się stworzyć coś rewelacyjnego w smaku - mówię tu o domowym kremie do smarowania typu Snikers - to postanowiłam przygotować jeden słoiczek właśnie dla Was. Można go zakupić na tej aukcji. Serdecznie zapraszam, krem jest przepyszny, jest to jedna z najlepszych rzeczy jakie kiedykolwiek zrobiłam, a przy okazji dokonując zakupu mojego produktu wspieracie akcję charytatywną.'

Skład: cukier, mleko pełne 3,2 %, mleko skondensowane niesłodzone, gorzka czekolada, laska wanilii, śmietanka 30%, prażone, niesolone orzechy ziemne

22:14, carmellina , Inne
Link Komentarze (5) »
czwartek, 02 września 2010
Konfitura z płatków dzikiej róży

'Jak miło sobie ją wspomnieć.. Niestety w tym roku zrobiłam tylko 3 słoiczki i wszystkie już zeszły.. Ostatni poszedł na sławne Rożki Babci Rózi, ale wcale nie było mi żal go wykorzystywać, bo do takiego wypieku to bym mogła nawet 10 zużyć bez wahania. Więc konfitury już nie ma, ale wpis zostaje dodany ;)'

Składniki na ok. 3 nieduże słoiczki:

- 700 g płatków róży

- 450 g cukru kryształu

- 150 g cukru waniliowego (domowej roboty)

- sok z jednej cytryny

Płatki róży dokładnie umyć. Obciąć białą część płatka u nasady (białe części nadają nieporządany, gorzki smak, jest to bardzo pracochłonne, ale konieczne).

Płatki róży ucieramy dokładnie blenderem w dużym garnku, aż powstanie jednolita masa. Zasypujemy całość cukrem, dodajemy sok z cytryny, mieszamy dokładnie i odstawiamy na 30 min, by całość nabrała intensywnego aromatu, wzmocnionego dodatkowo cytryną.

Po tym czasie ustawiamy garnek na średnim palniku i podgrzewamy do zagotowania. Gotujemy płatki przez ok. 1 h, aż zgęstnieje.

Gotową konfiturę przekładamy do wyparzonych słoiczków i dokładnie zakręcamy.

Smacznego :)

Tagi: róża
15:34, carmellina , Inne
Link Komentarze (8) »
środa, 11 sierpnia 2010
Dżem agrestowo-porzeczkowy

'Zdecydowanie jeden z najlepszych dżemów jakie jadłam. Lekko kwaskowaty, ale dostatecznie słodki. Dodatkowym plusem jest kolor który wielu oczarował, i te malutkie pesteczki agrestu... :) mmm'

Składniki:

- 1600 g agrestu

- 400 g czerwonej porzeczki

- 2 kg cukru żelującego

Agrest i porzeczki umyć, osuszyć. Usunąc z agrestu ogonki i włoski na dolnej części owocu. Porzeczki odszypułkować.

Umieścić wszystko w dużym garnku i zblenderować. Całość zasypać cukrem i dokładnie wymieszać.

Ustawić na ogniu i zagotować. Gotować 5 minut. A następnie zdjąć z palnika.

Słoiczki wyparzyć i napełnić dżemem. Dokładnie zakręcić i ustawić do góry dnem do wystygnięcia.

Ostudzone słoiczki zagotować w garnku z wodą, co zapobiegnie pleśnięciu.

Smacznego :)

wtorek, 22 czerwca 2010
Słoneczna konfitura cytrynowa z kiwi

'9 dni przerwy od blogowania, a piekło się dalej, wobec czego trochę zaległości mam ;) Postaram się wszystko po kolei nadrabiać. A skoro już mowa o zaległościach.. ten dżemik wykonałam już w lutym :D a dopiero teraz doczekał się swojej premiery w jedzeniu i blogowaniu. Zdecydowanie będzie smakował tym, którzy lubią kwaskowaty posmak kiwi i cytryn. Jeśli o mnie chodzi to na pewno zrobię go po raz kolejny, ale tym razem usunę skórkę z cytryn, która mi niestety psuje smak, nadając za dużo goryczy, a do tego trzeba ją potem wybierać z dżemu ;) Przepis Dorotus'

Składniki:

- 550 g cytryn

- 4 szkl wody

- 700 g kiwi

- 6 szkl cukru

Cytryny wyszorować szczoteczką, sparzyć. Przekroić na pół, następnie na ćwiartki, usunąć pestki i większe membrany. Pokroić na cienkie plasterki. Umieścić w szklanym naczyniu, zalać wodą, odstawić na noc.

Kolejnego dnia cytryny z wodą przelać do garnka i gotować przez około 15 minut (odkryte, woda powinna wyparowywać). Kiwi obrać, usunąć biały środek (jeśli jest twardszy), pokroić w małą kostkę (ja zmiksowałam blenderem). Kiwi dodać do cytryn razem z cukrem i zagotować. Zmniejszyć moc palnika do minimum i gotować około 1 - 2 a nawet 3 godzin, na najmniejszej mocy, bez przykrycia, co pewien czas mieszając (gotowałam ponad 2 h).

 

Nie podam dokładnego czasu gotowania konfitury, ponieważ zależy to od tego, jaką gęstą chcecie otrzymać. Im dłużej owoce gotowane, tym więcej wody odparowanej i bardziej gęsta konfitura.

Jak sprawdzić, czy jest już wystarczająco dobra konsystencja? Włożyć talerzyk do zamrażarki. Na zmrożony wylać łyżkę gorącej konfitury. Jeśli zastygnie, a na powierzchni utworzy się skórka, która przy dotknięciu się pomarszczy - wystarczy już gotowania.

Słoiki wyparzyć (wrzącą wodą lub w piekarniku nagrzanym do 100 stopni C). Przelać konfiturę, dobrze zakręcić. Niektórzy lubią odwracać słoiki do góry dnem lub otulać kocami, by się dobrze zamknęły lub gotować w kąpieli wodnej. Wszystko to kiedyś przerabiałam. Teraz po prostu zostawiam  gotowe słoiczki na stole w normalnej pozycji. Wskaźnikiem zamknięcia jest dla mnie wciągnięcie się wieczka słoika do środka (jeśli jest taka możliwość).

Z przepisu otrzymałam 4,5 słoiczki o pojemności 400 ml każdy.

Smacznego :)

12:10, carmellina , Inne
Link Komentarze (5) »
piątek, 04 czerwca 2010
Perfect Dulche de Leche

'Od nie wiadomo jakiego czasu szukam idealnego przepisu na tą brazylijską masę karmelową. Próbowałam naprawdę tysiąca i ŻADNA nie wydawała mi się dobra... Aż pewnego razu trafiłam na pewien przepis, zmodyfikowałam go dość mocno wg własnych upodobań i wyszło mi coś rewelacyjnego.. Od tej chwili robię zawsze kilka słoiczków i korzystam tylko z niej do wszystkich wypieków :)'

Składniki:

- 600 g mleka pełnego

- 150 g mleka skondensowanego niesłodzonego

- 240 g cukru

- 200 g golden syrupu

- 1 laska wanilii

- 150 g śmietany kremówki 30%

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku i gotować ok 1 godziny, aż cała masa zmieni kolor na karmelowy i zgęstnieje. Po tym czasie usunąć wanilię, a masę zestawić z ognia.

Ucierać ją mikserem przez ok. 5 minut, a następnie cały czas ucierając wlewać wąskim strumieniem kremówkę i ucierać kolejne 5 min.

Masę przelać do słoiczków i schłodzić w lodówce, gdzie jeszcze zgęstnieje.

Smacznego ;)

sobota, 15 maja 2010
Konfitura z rabarbaru i kwiatów bzu

'Wczoraj byliśmy z tatą na targu. 2 kg rabarbaru, które ze sobą przytargaliśmy oprócz innych warzyw i owoców mówią same za siebie. Mój ojciec miał pewne wątpliwości co do tego, czy zdołam go przerobić, ale jak już szaleć z tym owoco-warzywem to na całego! Tak więc powstał dżem o rewelacyjnym smaku, delikatnie kwaśnej, aromatyzowanym kwitnącym bzem. Wspaniałe połączenie...'

Składniki:

- 700 g rabarbaru

- 400 g cukru

- 50 g kwiatków bzu (bez łodyżek)

- 1/2 szkl wody

Rabarbar dokładnie umyć, osuszyć i pokroić na ok. 1 centrymetrowe kawałeczki. Umieścić je w dość dużym garnuszku i zasypać cukrem. Odstawić na 1 godzinę.

Odizolować drobne kwiatki bzu od łodyżek kwiatostanów. (mają być same płatki). Wrzucić je do garnka z rabarbarem, wlać wodę i przemieszać.

Ustawić całość na średnim ogniu i gotować ok. 2 h do zgęstnienia.

Po tym czasie przelać konfiturę do wyparzonych słoiczków, mocno zakręcić i odstawić do ostygnięcia.

Smacznego :)

11:19, carmellina , Inne
Link Komentarze (6) »
sobota, 08 maja 2010
Advocaat

'Advocaat [wym. adwokat] – holenderski likier o dużej gęstości oryginalnie opatentowany przez firmę Bols. Trunek został wynaleziony przez Holendra Eugena Verpoortena w Heinsbergu (dzisiejsza Nadrenia Północna-Westfalia). Produkowany z brandy o niskiej mocy (15-25%), cukru, żółtek jaj, śmietany oraz aromatu waniliowego.

Sposób produkcji Advocaata jest objęty tajemnicą handlową. Oryginalny Advocaat posiada „gładką” strukturę, która nie rozwarstwia się nawet przy długim przechowywaniu. Dobór składników powoduje, że nie posiada goryczki, nie jest przesadnie słodki, a pod słodyczą daje się wyczuć smak brandy. Zawartość alkoholu wynosi 17,5%.

Specjalnie zrobiłam gęsty, ponieważ właśnie takiej konsystencji potrzebowałam do wykonania ciasta, które zamieszczę następnym razem :). Wyszedł dość mocny. Przepis uwzględnia rzadszą konstystencję likieru, ja zmniejszyłam zawartość mleka ;)'

Składniki:

- 7 żółtek

- 3 całe jaja

- 1,5 szkl. cukru

- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego

- 1 szkl. spirytusu (95 %)

- 1 cukier waniliowy

- 300 ml mleka

Jajka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszysty krem (ucierać długo, ok 10 min, masa musi być dość gęsta). Dodać mleko skondensowane i zmiksować, następnie wlać spirytus, bardzo powoli, dokładnie łącząc mikserem z masą, która powinna zgęstnieć (spirytus ścina jajka). Na końcu wlać mleko i ponownie wymieszać. Przelać do butelek i schłodzić w lodówce, gdzie likier powinien jeszcze trochę zgęstnieć.

Smacznego :)

23:00, carmellina , Inne
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 22 marca 2010
Masa marcepanowa

'Przepisy takie jak ten przydadzą się w każdej kuchni. Marcepan robiłam już według różnych źródeł - i z octem, i z sokiem cytrynowym, wodą różaną itd. Jednak ten przepis Dorotus z Moich Wypieków najbardziej przypadł mi do gustu, i mimo że należę do osób nie posiadających jeszcze termometru cukierniczego, to ta masa zawsze mi wychodziła. Trochę cierpliwości, uwagi, ostrożności i na pewno się uda, a wykorzystać ją można właściwie do wszystkiego. Mnóstwo kombinacji, przepisów, możliwości wykorzystania. Gorąco polecam!'

Składniki na ok. 700 g:

- 1 szkl. cukru

- 2 łyżki golden syrupu (można zastąpić płynnym miodem)

- 1/2 szkl. wody

- 225 g obranych migdałów (najlepiej już zmielonych)

- 220 g cukru pudru

- 1 łyżka ekstraktu z migdałów lub 1 łyżeczka aromatu migdałowego

Cytuję Dorotus: 

W małym garnuszku z grubym dnem umieścić cukier , wodę, golden syrup. Podrzewać, do rozpuszczenia się cukru. Gotować, aż mieszanina osiągnie temperaturę 235ºF, czyli tzw. soft ball stage.* Krótko przestudzić.

 

Zmielone migdały wymieszać z cukrem pudrem (lub niezmielone zmielić w food procesorze razem z cukrem). Migdały powinny mieć konsystencję mąki. Do migdałów z cukrem pudrem wlać gorący syrop, ekstrakt z migdałów i food procesorem lub mikserem zmiksować do otrzymania zwartej kuli. Jeśli masa okaże się zbyt sucha by uformować kulę, dolać wody (dolałam 3 łyżki) i wyrobić. I odwrotnie - jeśli masa będzie zbyt klejąca, dodać niedużo cukru pudru.

Uformować, owinąć folią, przechowywać w lodówce.

Smacznego :)

* soft ball stage - syrop można również przygotować bez termometru cukierniczego; mała kropla syropu opuszczona do lodowatej wody będzie na tyle elastyczna, że można ją uformować palcami.

poniedziałek, 22 lutego 2010
Golden Syrup

"Tego mi zawsze brakowało - Golden Syrupu, zastępowałam miodem, a mimo wszystko tak bardzo chciałam go zdobyć. I kiedy Dorotus umieściła na Moich Wypiekach przepis na ten domowej roboty specyfik, od razu wzięłam się do roboty. Mój jest nieco jaśniejszy od oryginału, ale konsystencja i smak idealny (miałam przyjemność próbować angielskiego swojego czasu ;])"

Składniki:

- 200 g cukru

- 50 g wody

Cytuję Dorotus: 

W większym garnuszku zagotować cukier z wodą, na średniej mocy. Gotować do momentu, aż cukier się skarmelizuje i całość będzie rzadka i będzie miała piękny ciemnozłoty kolor (nie przypalić - nada to gorzkiego posmaku). Zdjąć z palnika.

- 1 kg cukru

- 600 g wody

- 2 łyżki soku z cytryny (dałam 4)

Ostrożnie do gorącej mieszaniny dodać wrzącą wodę (reakcja będzie prawie wybuchowa - należy być bardzo ostrożnym!). Wsypać cukier i dodać soku z cytryny.

Wymieszać, zagotować i gotować na minimalnym ogniu przez 45 minut (najlepiej nie mieszając w ogóle), aż syrop  trochę zgęstnieje. Gorący syrop będzie jednak rzadszy, po wystudzeniu zgęstnieje. Jeśli mimo wszystko po wystudzeniu nie będzie wystarczająco gęsty, wystarczy go jeszcze raz przelać do garnuszka i pogotować. Jeśli będzie zbyt  gęsty wystarczy dodać goracej wody i wymieszać.

Wystudzić, przelać do słoiczków. Przechowywać w szafce w temperaturze pokojowej. Z przepisu otrzymacie około 1 litra golden syrupu.

Smacznego :)