czwartek, 28 października 2010
Rogaliki Marchewkowe

'Oj dość dawno mnie nie było i nie będę się tłumaczyć. Za to ile mi się słodkości zebrało, to nie wiem kiedy zdąże to wstawić :) A więc ruszamy pełną parą. Rogaliki, które dzisiaj przedstawiam są propozycją Pinkcake do Październikowej Weekendowej Cukierni - propozycją bardzo smaczną, prostą. Zdecydowanie udaną. Moje rogaliki robiłam z połowy porcji ze względu na to, że nie byłam pewna co do smaku. No i to był duży błąd, bo zniknęły w przeciągu 2 godzin i nie wszyscy ich spróbowali, za co zostałam potem skarcona...'

Składniki:

- 200 g marchewki startej na drobnych oczkach (może być nieco więcej)
- kostka masła lub margaryny
- 2 szklanki mąki 
- 2-3 łyżki cukru pudru
- gęsta marmolada brzoskiwniowa lub wieloowocowa na nadzienie (u mnie to drugie)

Wszystkie składniki zagnieść i rozwałkować ciasto podsypując mąką. Ilość mąki może wymagać skorygowania w zależności od soczystości marchewki. Wycinać z ciasta trójkąty, smarować je marmoladą, po czym zwijać w rogaliki zaczynając od podstawy trójkąta. Piec 30 minut w 180°C, aż będą chrupiące.

Smacznego :)

Tagi: dżem
19:44, carmellina , Kruche
Link Komentarze (8) »
piątek, 04 czerwca 2010
Szarlotka rabarbarowa

'W Wielkopolsce gości piękne słońce, osobiście czuje już wakacje, co jest miłą odmianą po jakże deszczowym maju. A może już idzie upragnione lato? Jestem optymistką, więc sądzę, że tak, ale pesymistów psujących mój nastrój również nie brakuje ;) Chwytajmy słoneczne dni i trzymajmy się ich kurczowo! Chyba stanie się to moim hasłem na nadchodzące lato ;) A dzisiaj proponuję szarlotkę rabarbarową, co prawda została już zjedzona i dzisiaj w domu gości inny wypiek, ale koniecznie wstawiam ją na bloga :D Reszta poczeka..'

Składniki na spód:

- 200 g mąki pszennej

- 2 łyżki cukru pudru

- 2 łyżki margaryny

- 2 jaja

- 40 g kwaśnej śmietany

- 10 g jogurtu naturalnego

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- łyżka octu

Z wymienionych składników zagnieść szybko gładkie ciasto. Jeżeli będzie bardzo lepkie dosypać trochę mąki (ja dosypywałam), żeby po dokładnym wyrobieniu dało się łatwo i cienko rozwałkować. Ciasto może być bardziej elastyczne niż tradycyjne kruche ;).

Połową rozwałkowanego ciasta wyłożyć spód i boki płaskiej formy (u mnie forma na tartę o średnicy 30 cm).

Składniki nadzienia:

- 700 g rabarbaru

- 300 g cukru kryształu

Rabarbar pokrajać na kawałki ok. 1 cm, udusić na miazgę w niewielkiej ilości wody, dosypać cukier i gotować na marmoladę (ok. 20 min).

Nadzienie wyłożyć na spód. Rozwałkować drugą połowę ciasta na kształt kulisty o wymiarach formy i przykryć nim nadzienie, zlepiając boki.

Piec ok. 40 min w 170 st. C.

Smacznego :)

poniedziałek, 03 maja 2010
Tartaletki Banoffee

'Już po komunii, dopiero teraz mam chwilę czasu, żeby zacząć się chwalić swoimi słodkimi wyrobami. Zdaje mi się, że wszystkim smakowało, i chociaż blach było w sumie 6 + wielki tort, to i tak musiałam dzień później upiec coś jeszcze... Ale to w moim żywiole ;) Zamieszczam narazie Tartaletki mojego autorstwa, ze względu na miłość do Banoffee Pie (wydaje mi się, czy umieszczam wszystko na kształt Banoffe, a samego deseru jeszcze nie? Trzeba nadrobić!'

Składniki na ciasto (ok 35 tartaletek):

- 250 g mąki

- 100 g cukru

- 1 łyżka masła

- 2 jajka

- 100 g gęstej śmietany

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/2 łyżeczki cynamonu

Z podanych składników szybko zagnieść kruche ciasto. Owinąć je w folie i wstawić do lodówki na ok. 1 h.

Po tym czasie wyjąć, rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy i wykrawać szklanką koła.

Wysmarowane tłuszczem foremki do tartaletek obkładać wyciętymi kołami z ciasta.

Piec ok. 15 min w 180 st. C.

Nadzienie:

- 2 banany

- 1 puszka słodzonego mleka skondensowanego (ok. 500 g)

Puszkę wstawić do garnka z gotującą się wodą, tak żeby woda zakrywała całą puszkę. Gotować ok. 2,5 h pod przykryciem. Jeśli część płynu odparuje dolewać szklanki wody.

Banany pokroić na plasterki, umieszać po jednym plasterku na dnie każdej muszelki z ciasta.

Po ok. 2,5 godzinie, puszkę z ugotowanym karmelem wyjąć ostrożnie z garnka, schłodzić, a następnie otworzyć.

Wierzch:

- 500 ml śmietany kremówki 30%

- 1/2 szkl. cukru pudru

- 2 śmietan-fixy

- dowolna dekoracja (posypka, perełki cukrowe u mnie)

Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem, wsypać śmietan-fixy i ubijać do otrzymania porządanej konstystencji.

Babeczki smarować karmelem po brzegi, a następnie szprycą wyciskać na karmel bitą śmietanę. Dowolnie udekorować :)

Smacznego!

poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Kruchy placek z truskawkami

'Musiałam wykorzystać mrożone truskawki, bo przecież już się zaczyna sezon na świeże ;) W ten sposób powstał pomysł na najzwyklejszy w świecie placek kruchy z truskawkami. Na zdjęciu jest jeszcze gorący - najlepszy... A za oknem burza, a niedługo matury i tydzień wolnego ;) A jeszcze wcześniej 'Project Komunia', czyli jak poradziłam sobie z zamówieniem na 4 pokaźne ciasta i mnóstwo babeczek... o ile sobie poradze.. Przepis Ewy Aszkiewicz'

Składniki na ciasto kruche:

- 2 szkl mąki krupczatki

- 250 g masła

- 3/4 szkl cukru pudru

- 1 żółtko

- szczypta soli

Składniki ciasta siekamy. Dobrze połączone wyrabiamy, aż powstanie jednolite, sprężyste ciasto. Wkładamy do lodówki na 2 godziny.

Nadzienie:

- opakowanie mrożonych truskawek (lub innych owoców)

- 2 łyżki cukru pudru

- 8 okrągłych biszkoptów

Tortownicę (24 cm średnicy) smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką. 3/5 ciasta rozwałkowujemy i wykładamy nim dno i brzegi tortownicy.

Biszkopty kruszymy drobno i wysypujemy nimi wyłożoną ciastem tortownicę, na nich układamy lekko rozmrożone owoce. Całość posypujemy cukrem pudrem.

Resztę ciasta rozwałkowujemy, wycinamy nożem z niego paseczki i układamy na cieście w kratkę.

Pieczemy 40 min w nagrzanym do 180 st. C piekarniku.

Smacznego :)

Tagi: truskawki
19:57, carmellina , Kruche
Link Komentarze (3) »
wtorek, 06 kwietnia 2010
Mazurek karmelowy

'Nieudało mi się umieścić moich przedświątecznych wypieków przed Świętami, wobec czego robię podsumowanie wielkanocnych słodkości po Świętach :) Pierwszy mazurek karmelowy. I właśnie karmelowy, a nie kajmakowy, ponieważ uważam nazywanie mazurków kajmakowymi, a użycie do nich puszki mleka skondensowanego lub gotowego karmelu, za nieprawidłowe. Tradycyjny kajmak to na pewno nie gotowa masa krówkowa w puszce ;) Na następne Święta zobowiązuje się przed sobą o wykonanie prawdziwego Mazurka kajmakowego z prawdziwym kajmakiem. Niestety na zdjęciu nie cały mazurek, bo ktoś podjadł..'

Składniki na spód:

- 300 g mąki pszennej

- 100 g cukru pudru

- 200 g masła

- 2 łyżki śmietany 30 % (użyłam 18 %)

- 1 żółtko

Z podanych składników zagnieść szybko kruche ciasto i włożyć na 2 h do lodówki. Po schłodzeniu ciasto rozwałkować na placek o grubości 5 mm. Ułożyć w formie o wymiarach 30x40 cm. Z reszty ciasta uformować wałeczek i okleić nim boki mazurka. Piec 35 min w piekarniku nagrzanym do 220 st. C.

Masa:

- puszka skondensowanego mleka słodzonego (400 g)

Puszkę umieścić w garnuszku, zalać wodą prawie do pełna i gotować pod przykryciem przez ok. 2,5 h. Następnie wyjąć ostrożnie puszkę z garnka, schłodzić. Po schłodzeniu otworzyć ją i wylać masę karmelową na upieczony spód. Dowolnie udekorować.

Smacznego ;)

niedziela, 28 marca 2010
Mazurek czekoladowy

'Ja zdecydowanie należę do osób, które za mazurkami przepadają.. i to pod każdą postacią, począwszy od kajmakowych, a skończywszy na cytrynowych :) W tym roku zamierzam trochę mazurków napiec, szczególnie, że jest ich tyle możliwości, że ciężko mi się zdecydować.. Czekoladowy musiał być, ale że nie mogę upiec wszystkich od razu, bo nie miałby kto ich jeść ten oto mazurek zapoczątkował wielkanocną serię tych wypieków, na pewno pojawi się karmelowy, a reszta to tajemnica ;) Przepis z książki po mojej prababci - najlepszy! :D'

Ciasto kruche:

- 120 g mąki tortowej

- 1,5 łyżki kakao

- 4 łyżki cukru pudru

- 0,5 opakowania cukru waniliowego

- 75 g miękkiego masła

- 1 jajko

Mąkę wymieszać z kakao, cukrem pudrem i cukrem waniliowym, a następnie przesiać na stolnicę i dodać miękkie masło pokrojone na małe kawałki i jajko.

Szybko zagnieść gładkie ciasto, owinąć w folię spożywczą i wstawić na godzinę do lodówki.

Po tym czasie wyjąć ciasto, rozwałkowac na stolnicy na grubość ok. 3 mm. Wyciąć z niego prostokąt, skrawkami ciasto oblepić prostokąt tworząc brzeg mazurka.

Ciasto przenieść na blachę i piec w nagrzanym do 180 st. C piekarniku przez ok. 10 min.

Po tym czasie wyjąć ciasto i ostudzić.

Polewa:

- 150 g cukru

- 1/4 szkl. wody

- 100 g gorzkiej czekolady

W niedużym garnuszku umieścić cukier i wodę, gotować na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu aż cukier się całkowicie rozpuści, zdjąć ognia i dodać połamaną na kawałki gorzką czekoladę, mieszać drewnianą łyżką aż masa stanie się jednolita.

Polewę wylać na podpieczony kruchy spód i rozsmarować równo. Odstawić do zastygnięcia.

Po zastygnięciu dowolnie udekorować :) (u mnie 50 g białej czekolady i skórka pomarańczowa)

Smacznego! :)

poniedziałek, 08 lutego 2010
Crostata di latte e caffè

"  'Olaaa.. Ta twoja tarta ma na środku wielkiego guza.. ; Przecież mówiłam ci, że masz tylko wyłączyć piekarnik i zostawić mój wypiek w świętym spokoju.. ; Ale to się rusza!..'

Po nastawieniu piekarnika, musiałam wyjść, więc zostawiłam mamie proste zadanie: Wyłączyć piekarnik za 10 min i nic więcej nie kombinować. No cóż, po tych 10 min komórka zaczęła dzwonić, na wyświetlaczu napis: Mama i już wiedziałam co się święci ;) Mojej rodzicielce wydawało się, że moja tarta ożyła najwyraźniej, ale zrobiła jak kazałam, wielki 'guz' opadł, wszystko zgodnie z planem. Jak napisała Konsti - autorka przepisu z bloga Apparecchiamo, crostata wyglądała trochę jak twarz murzyńskiego szamana :), jednakże kilka zabiegów kosmetycznych związanych z kokosem i cynamonem zatuszowało zmarszczki.

Spód do tarty zrobiłam z poprzedniego przepisu, a raczej wykorzystałam połowe ciasta pozostałego po poprzedniej tarcie (wychodzi na to, że ciasta spokojnie starcza na dwie spore tarty). Crostata smakowała, wszyscy byli zachwyceni nutką pomarańczy, aczkolwiek ja nie byłam przekonana. Osobiście wolę rozgraniczoną kawę i pomarańczę :)"

 

Spód: (wykorzystałam połowę ciasta pozostałego po poprzedniej tarcie, ale podam przepis z połowy porcji)

- 125 g miękkiego masła

- 75 g cukru pudru

- 25 g zmielonych orzechów laskowych

- 1 łyżeczka mielonego cynamonu

- 1 jajko

- 2 i 1/4 szkl. mąki pszennej

- 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 3/4 łyżki gorzkiego kakao

 

Zmielone orzechy laskowe podprażyć na patelni ok. 1 min. W misce utrzeć masło mikserem (musi być miękkie), gdy będzie miało kremową konsystencję cały czas ucierając dodać cukier puder, zmielone podprażone orzechy laskowe i cynamon. Po jednym wbić jajka do masy, miksując po każdym dodaniu. Dodać makę, proszek do pieczenia i zagnieść gładkie ciasto, które następnie owinąć w folię i włożyć na kilka godzin, a najlepiej na całą noc do lodówki.

Po ochłodzeniu ciasto wyjąć z lodówki, odwinąć folię i zostawić je na trochę, żeby odtajało, w przeciw wypadku będzie zbyt twarde do wyłożenia nim formy.

Piekarnik nagrzać do 160 st. C. Formę do tarty o średnicy 30 cm wyłożyć dokładnie ciastem, włożyć do piekarnika i piec ok 15 min.

 

Masa: 

- 750 ml mleka

- 75 g masła

- 3 jajka (osobno żółtka i białka)

- 100 g cukru

- 1 filiżanka mocnego espresso

- 4 łyżki kawy rozpuszczalnej

- 0,5 szkl. kandyzowanej skórki pomarańczowej

- 40 g mąki ziemniaczanej

- 1-2 łyżki likeru sambucca (z braku dałam łyżkę whisky, pasowało :))

 

Cytuję Konsti: Mleko podgrzać razem z masłem, kawą i skórką pomarańczową. Dodać cukier, podgrzewać i mieszać, aż całkowicie się rozpuści. Rozrobić żółtka z odrobiną ciepłego mleka i dodać je do całości. Tak samo postąpić z mąką ziemniaczaną: najpierw rozrobić ją z kilkoma łyżkami gorącego mleka, a potem dodać do całości. Masa powinna prawie natychmiast zgęstnieć. Zdjąć ją szybko z ognia, by się nie przypaliła i lekko ostudzić. Białka ubić na sztywną pianę, następnie delikatnie wmieszać je w masę kawową. Na końcu dodać likier sambuca. Gotowe nadzienie wylać na podpieczony spód. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30 min. w temp. 180°C. Powierzchnia ciasta się uniesie (może utworzyć się górka, jak u mnie), a następnie opadnie. Zostawić ciasto do ostudzenia w piekarniku.

 

Posypka:

- 1 szkl. wiórków kokosowych

- 2 spore łyżeczki cynamonu

 

Wiórki podprażyć na patelni na złoty kolor (należy uważać, żeby nie przypalić), dodać cynamon, wymieszać dokładnie, następnie ostudzić i posypać nimi ciasto.

Przed podaniem należy się upewnić, że crostata całkowicie wystygła, ponieważ ciepła jest bardzo delikatna, najlepiej włożyć na jakiś czas do lodówki.

 

Smacznego :)

Tagi: kawa kokos
13:07, carmellina , Kruche
Link Komentarze (1) »
sobota, 06 lutego 2010
Tarta z mleczną czekoladą i carmelem

"Nic mi tak nie poprawia humoru jak karmel i mleczna czekolada, a ich połączenie? Jak dla mnie dzień się zaczął fantastycznie! :) W tej tarcie wszystkie smaki idealnie się komponują i dopełniają, a dodatek cynamonu w kruchym cieście.. Nic, tylko brać się do roboty, której wbrew pozorom nie jest tak wiele jak na rozkosze po niej :) Przepis pochodzi z Technicolor Kitchen"

Ciasto kruche:

- 250 g miękkiego masła

- 150 g cukru pudru

- 50 g zmielonych orzechów laskowych

- 2 łyżeczki mielonego cynamonu

- 2 jajka

- 4,5 szkl. mąki pszennej

- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1,5 łyżki gorzkiego kakao

 

Zmielone orzechy laskowe podprażyć na patelni ok. 1 min. W misce utrzeć masło mikserem (musi być miękkie), gdy będzie miało kremową konsystencję cały czas ucierając dodać cukier puder, zmielone podprażone orzechy laskowe i cynamon. Po jednym wbić jajka do masy, miksując po każdym dodaniu. Dodać makę, proszek do pieczenia i zagnieść gładkie ciasto, które następnie owinąć w folię i włożyć na kilka godzin, a najlepiej na całą noc do lodówki.

Po ochłodzeniu ciasto wyjąć z lodówki, odwinąć folię i zostawić je na trochę, żeby odtajało, w przeciw wypadku będzie zbyt twarde do wyłożenia nim formy.

Piekarnik nagrzać do 160 st. C. Formę do tarty o średnicy 30 cm wyłożyć dokładnie ciastem (została mi dość duża ilość ciasta, które zamroziłam na inną okazję), włożyć do piekarnika i piec ok 15 min.

 

Masa karmelowa:

- 200 g cukru

- 250 g śmietany 36 %

- 50 g masła

- 2 jajka

- 1 żółtko

- 2,5 łyżki mąki pszennej

 

W garnuszku z grubym dnem skarmelizować 200 g cukru (uważać, żeby nie przypalić), do karmelu dodać szybko śmietanę i masło i zmiksować na gładką masę (trzeba zrobić to naprawdę wprawnie, ponieważ karmel może zastygnąć). Odstawić do ostygnięcia.

Jajka utrzeć z żółtkiem i mąką, dodać do schłodzonej masy kremowo-karmelowej i zmiksować. Wyłożyć na kruche ciasto i piec kolejne 15 min. w 160 st. C. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i wystudzić do temperatury pokojowej (spód z masą nie może być gorący).

 

Mus czekoladowy:

- 1 szkl. śmietany kremowej 30 %

- 250 g mlecznej czekolady

 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, bądź w mikrofalówce (tutaj trzeba uważać, żeby nie przypalić). Odstawić do ostygnięcia na 3 minuty. Ubić śmietanę kremówkę na sztywno, a następnie powoli wlewać do niej rozpuszczoną i lekko przestudzoną czekoladę, miksując do połączenia. Rozłożyć mus na masie karmelowej i wygładzić jego powierzchnię.

Tartę schłodzić w lodówce 1 godzinę.

 

Karmelowa posypka:

- 100 g cukru

 

Cukier skarmelizować na patelni na bursztynowy kolor (nie przypalić). Wylać karmel na papier do pieczenia i odstawić do zastygnięcia. Gdy stwardnieje połamać na małe kawałki i posypać nimi tartę.

 

Voila! Smacznego :)

Tagi: czekolada
16:23, carmellina , Kruche
Link Dodaj komentarz »