czwartek, 02 grudnia 2010
Rogale marcińskie

'To nie tak, jak wygląda. Z rogalami wcale się nie spóźniłam, co innego jeśli chodzi o wpis na blogu. Moje 'Marcinki' królowały na stole dokładnie w dzień tradycyjnego poznańskiego święta, i smakiem dorównywały tym, sprzedawanym na rynku w Poznaniu! Zresztą czegóż innego mogłam się spodziewać po przepisie Dorotus? ;)'

Składniki na ciasto drożdżowo - francuskie:


- 1 szklanka ciepłego mleka
- 1 łyżka suchych drożdży
- 1 jajko
- pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 3,5 szklanki mąki
- 3 łyżki cukru
- szczypta soli
- 225 miękkiego masła (z tego 2 łyżki użyjemy do ciasta)

Suche drożdże wsypać do mleka, zostawić na kilka minut, aby się rozpuściły i dobrze wymieszać. Dodać jajko i wanilię, wymieszać.

Mąkę, cukier, sól wymieszać razem w dużej misce, dodać lekko miękkie masło (2 łyżki) i rozetrzeć palcami razem z mąką. Dodać rozczyn mieszając łyżką, przełożyć ciasto na stolnicę i krótko wyrobić, tylko do momentu, aż ciasto będzie gładkie. Nie wyrabiać za długo - ciasto powinno być lepiące i chłodne. Uformować w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2 cm marginesu wokół). Złożyć 1/3 ciasta do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie wywałkować w prostokąt 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.

Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.

Nadzienie:


- 30 dag białego maku
- 10 dag masy marcepanowej
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 10 dag orzechów włoskich
- 10 dag zblanszowanych migdałów
- 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
- 3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki


Ponadto:


- jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania
- posiekane orzeszki lub migdały do posypania

osączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie powinna być zbyt płynna, ani zbyt twarda i reguluje się jej konsystencję dodając stopniowo śmietanę.

Ciasto na rogaliki rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65 x 34 cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów. Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać rogaliki zaczynając od najszerszego boku, w kierunku wierzchołka. Ułożyć na blaszce, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 1,5 godziny, lub do podwojenia objętości.

Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20 minut, aż się ładnie zezłocą. Wyjać na kratkę i jeszcze ciepłe polać lukrem, posypać orzeszkami lub posiekanymi migdałami.

Smacznego :)

poniedziałek, 29 listopada 2010
Muffiny jabłkowo-marchewkowo-bakaliowe

'Muffinki z cyklu Piecz zdrowo ;) I choć wyglądają bardzo skromnie, to zasmakują nawet najbardziej wybrednym podniebieniom, gdyż ich wnętrze jest niezwykle bogate. Chyba jeszcze nigdy wcześniej nie piekłam tak pełnych wszystkiego, a przy tych zdrowych muffinek. Lekko korzenne. Zdecydowanie polecam!'

 

Składniki:

- 3/4 szkl. mąki pszennej

- 1 1/4 szkl. mąki razowej

- 1/4 szkl. otrębów pszennych

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

- szczypta soli

- 1 łyżeczka cynamonu

- 2/3 szkl. cukru trzcinowego

- 2 jajka

- 1 1/2 szkl. jogurtu naturalnego

- 60 g roztopionego masła

- 1 1/4 szkl. startego jabłka (1 duże)

- 1 1/4 szkl. startej marchwi (2 średnie)

- 1/2 szkl. posiekanych orzechów włoskich

- 1/2 szkl. rodzynek

Piekarnik nagrzać do 180 st. C.

W jednej misce wymieszać składniki suche: mąki, otręby, sól, proszek, sodę, cukier i cynamon.

W drugiej misce utrzeć jajko z jogurtem i masłem.

Połączyć zawartości obu misek, a następnie dodać marchew, jabłka, rodzynki, orzechy i wymieszać do połączenia się składników.

Foremki do muffinów napełniać do 3/4 wysokości. Piec ok. 20-25 min.

Smacznego :)

wtorek, 16 listopada 2010
Szneki

'Bo nie ma to jak prościutkie drożdżówki, rozpoczynające pracowity dzień. Robi się je w tempie ekspresowym i w takim samym znikają. Ostatnio polubiłam się z ciastem drożdżowym :) Przepis niezawodnej Dorotus'

Składniki na 12 bułeczek:


- 500 g mąki chlebowej
- 50 g drobnego cukru
- pół łyżeczki soli
- 7 g suchych drożdży lub 15 g drożdży świeżych
- 75 g masła
- 150 ml mleka
- 2 duże jajka

Na nadzienie:


- 50 g drobnego cukru
- 100 g cukru demerara
- 1 łyżeczka cynamonu

W naczyniu wymieszać mąkę, cukier, sól i suche drożdże (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Masło rozpuścić, wymieszać z mlekiem, jajkami, dodać do mąki. Wyrobić ciasto, by było miękkie i elastyczne. Odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto krótko wyrobić, rozwałkować na prostokąt o wymiarach 60 x 30 cm, delikatnie podsypując mąką. Jajko roztrzepać z mlekiem, posmarować ciasto, posypać cukrem z cynamonem. Ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego boku, następnie pokroić na 12 części, z których otrzymamy 12 bułeczek - ślimaków.

Bułeczki układać na wyłożonej papierem blaszce o wymiarach 26 x 32 cm, przykryć ściereczką, pozostawić do napuszenia (od 30 - 45 minut). Powinny być naprawdę porządnie napuszone.

 

Piec w temperaturze 180º przez około 20 - 25 minut. Można podawać jeszcze ciepłe :-)


Smacznego :)

sobota, 13 listopada 2010
Ciasto jabłkowo-kokosowo-orzechowe

'Cóż tu pisać. Ciasto wyszło naprawdę smaczne. Warstwy idealnie się komponowały, a zamykane były przez cieniutkie warstwy kruchego ciasta. Rodzinie bardzo posmakowało i na pewno może być zamiennikiem w stosunku do tradycyjnego Jabłecznika, czy Babki Orzechowej. Przepis zgłaszam oczywiście do Orzechowego Tygodnia i gorąco Wam polecam :)'

Składniki na kruche ciasto:

- 300 g mąki

- 150 g cukru pudru

- 150 g masła

- 4 żółtka

- 4 łyżki kwaśnej śmietany

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki na ciasto kruche posiekać razem nożem, a następnie szybko zagnieść na jednolitą masę. Podzielić na dwie porcje. Jedną rozwałkować i przełożyć do dużej, prostokątnej formy, wyłożonej papierem do pieczenia. Ponakłuwać ciasto widelcem i podpiec w nagrzanym piekarniku przez 15 min. Druga schłodzić w lodówce.

Masa jabłkowa:

- 8 średniej wielkości jabłek

- 2 galaretki o dowolnym smaku

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i zetrzeć na tarce o niezbyt dużych oczkach. Usmażyć. Pod koniec smażenia dodać galaretki i wymieszać.

Ciasto kokosowe:

- 4 białka

- 150 g cukru

- 150 g wiórków kokosowych

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i ubijac do rozpuszczenia się cukru. Wsypać wiórki kokosowe oraz mąkę ziemniaczaną. Wymieszać.

Ciasto orzechowe:

- 4 jajka

- 150 g cukru

- 150 g mielonych orzechów włoskich

- 1 łyżka mąki pszennej

- 2 łyżki bułki tartej

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka utrzeć z cukrem do białości, następnie dodać resztę składników i zmiksować.

Składanie:

Na podpieczone, kruche ciasto wylać masę jabłkową, na niej rozmarować ciasto kokosowe, a na nim orzechowe.

Drugą część (schłodzoną) ciasta kruchego rozwałkować i przykryć nią ciasto orzechowe. Piec ok 1 h w 180 st. C.

Smacznego :)

sobota, 06 listopada 2010
Tort Tiramisu

'Myślę, że większość z Was zna już ten przepis, który zaczerpnęłam od niezawodnej Dorotus :) Muszę powiedzieć, że za tortami specjalnie nie przepadałam, tak samo jak moja rodzina, ale od kiedy przepisy na nie czerpię z Moich Wypieków, wręcz jestem błagana o upieczenie któregoś z tych 'wspaniałych wypieków'. Naprawdę nigdy nie zawodzą i jedno jest pewne - przez następne 2 lata będę piekła tylko torty Dorotus :) Ten był pieczony na urodziny mamy mojego chłopaka i cóż... zrobił furorę.. :) '

Składniki na biszkopt:


- 4 jajka
- 130 g drobnego cukru do wypieków
- 100 g mąki pszennej
- 33 g mąki ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta (ja to robię na bardzo wolnych obrotach miksera).

Tortownicę o średnicy 21 -22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wyłożyć tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 blaty.

Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony.

Do nasączenia blatów:


- 160 ml bardzo mocnej kawy (ostudzonej)
- 80 ml likieru kawowego

Wymieszać.

Składniki na masę:


- 750 g serka mascarpone
- 150 ml śmietany kremówki
- 100 g drobnego cukru do wypieków (ewentualnie cukru pudru) z prawdziwą wanilią*

Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier. Dodać serek mascarpone i wymieszać (ja wymieszałam krótko mikserem).

Ponadto:
100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce o dużych oczkach

Wykonanie tortu:

Jeden blat biszkoptu położyć na tortownicy. Nasączyć 1/3 mieszanki kawy i likieru. Wyłożyć 1/3 masy z mascarpone, którą posypać 1/3 wiórków czekoladowych. Następnie wyłożyć 2 biszkopt, nasączyć, itd. kończąc tort masą z mascarpone posypaną ostatnią częścią wiórków. Boki również wysmarować masą. Schłodzić przez 3 godziny w lodówce.

Smacznego :)

* jeśli nie posiadacie cukru z wanilią można oprócz cukru dodać 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

23:23, carmellina , Torty
Link Komentarze (8) »
piątek, 05 listopada 2010
Domowy Krem Snikers

'To właśnie ten Snikers, który ofiarowałam na aukcję charytatywną Kubusia :) Pojawiło się wiele życzeń, aby uchylić rąbka tajemnicy co do przepisu. Krem został wylicytowany, o ile dobrze pamiętam za 28 zł, z czego jestem naprawdę zadowolona. Bardzo się cieszę, że wzięłam udział w akcji Kulinarni Blogerzy dla Kubusia, i chociaż może to niewiele, to jednak wiem, że dodałam od siebie takie malutkie ziarnko pomocy dla tego wspaniałego dziecka. Życzę jemu i jego rodzinie wytrwałości, zdrowia, szczęścia i aby zawsze znaleźli się koło nich tacy ludzie, którzy bedą gotowi ofiarować swoją pomoc w każdej dziedzinie życia. Co do kremu to jest on rewelacyjny i mogę śmiało stwierdzić, że lepszy od oryginału. Robię 6 słoiczków co dwa tygodnie, co może świadczyć o tym jak szybko schodzi :) Ale niestety wymaga trochę pracy. Może to nieładnie, ale jestem naprawdę dumna z tego przepisu, ponieważ sama go stworzyłam metodą prób i błędów :)'

Składniki:

- 550 g mleka pełnego

- 200 g mleka skondensowanego niesłodzonego

- 240 g cukru

- 200 g golden syrupu

- 1 laska wanilii

- 50 g czekolady (gorzkiej, mlecznej bądź deserowej ; sprawdzałam wszystkie rodzaje i według mnie i moich najbliższych z deserową wyszedł najlepszy)

- 100 g posiekanych dość drobno, solonych orzeszków ziemnych

- 150 g śmietany kremówki 30%

- 2 łyżki masła

Oba rodzaje mleka, cukier, golden syrup oraz wanilię, umieścić w garnuszku i gotować ok 1 godziny, aż cała masa zmieni kolor na karmelowy i zgęstnieje. Po tym czasie usunąć wanilię, część masy (ok. 1/2) przelać do mniejszego garnuszka, dodać czekoladę i gotować obie jeszcze przez ok 5 min.

Po tym czasie obie masy zestawić z ognia, do każdej dodać łyżkę masła i po połowie kremówki i ucierać mikserem.

Przygotowane wcześniej słoiczki wypełniać kolejno masą karmelową - orzeszkami - masą czekoladową - orzeszkami. Drewnianym patyczkiem rozmieszać je na 'esy floresy', a następnie kontynuować nalewanie kolejno mas i orzeszków, po każdym takim razie lekko je łącząc patyczkiem.

Smacznego ;)

czwartek, 04 listopada 2010
Razowa szarlotka

'Kiedy zobaczyłam przepis na tą szarlotkę na Kwestii Smaku, wiedziałam, że w najbliższym czasie zagości na naszym stole. Ostatnio coraz bardziej interesują mnie wypieki na bazie mąki razowej, bo nie dość że zdrowsza niż pszenna, to mi osobiście bardziej smakuje, ale to kwestia gustu. Szarlotka, jak się spodziewałam, rewelacyjna. Koniecznie upieczcie :)'

Składniki na razowe ciasto kruche:

- 3 szklanki mąki pszennej razowej
- szczypta soli

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 100 g margaryny do pieczenia w kostce (lub masła), schłodzonych
- 1/2 szklanki brązowego cukru
- 1 duże jajko lub 2 malutkie
- 1/2 szklanki płynnego miodu

- 1/3 - 1/2 szklanki orzechów włoskich

Na stolnicę wsypać mąkę i wymieszać ją z solą, proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną i cynamonem. Dodać pokrojoną w kostkę margarynę lub masło oraz brązowy cukier, posiekać nożem. Następnie dodać jajko i wymieszać nożem, dodać miód i zgarniając mąkę do środka zagnieść szybko ciasto. Uformować kulę, podzielić na 2 części, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na ok. 30 min.

Piekarnik nagrzać do 190 stopni.

Prostokątną formę o wymiarach 20 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Połowę ciasta rozwałkować na placek zbliżony rozmiarem do wymiarów formy. W razie konieczności podsypać mąką. Ciasto zwinąć na wałek i przenieść do formy, gdyby się porwało, można doklejać brakujące miejsca. Podziurkować w wielu miejscach widelcem i rozsypać posiekane orzechy włoskie. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 13 minut na lekko złoty kolor, aż ciasto urośnie i będzie chrupiące z zewnątrz. Wyjąć z piekarnika.

Nadzienie:

- 2 kg jabłek (najlepiej odmiany szara reneta)
- 3 łyżki soku z cytryny 
- przyprawy: 2 łyżeczki cynamonu, 1/2 łyżeczki mieszanki kardamonu, gałki muszkatołowej, imbiru 
- 2/3 szklanki rodzynek (najlepiej królewskich), posiekanych 
- 3 - 4 łyżki brązowego cukru 
- 2 łyżki płynnego miodu

Obrać jabłka, pokroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Delikatnie wymieszać z sokiem z cytryny, przyprawami oraz rodzynkami (jeśli są twarde - namoczyć w gorącej wodzie).

Temperaturę w piekarniku obniżyć do 180 stopni. Rozwałkować drugą część ciasta. Jabłka wymieszać z brązowym cukrem oraz miodem i wyłożyć na podpieczone ciasto. Przykryć rozwałkowanym ciastem, przebić je nożem w kilku miejscach (rysując znaki X) i wstawić do piekarnika. Piec przez 30 minut, następnie przykryć folią aluminiową (aby wierzch za bardzo się nie zrumienił) i piec jeszcze przez 10 - 15 minut.

Wierzch (u mnie były lody, ale następnym razem zrobię):

- 1/4 szklanki brązowego cukru zmielonego na puder (np. w młynku do kawy)
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu

Przed podaniem posypać mieszanką brązowego cukru pudru i cynamonu.

Smacznego :)

wtorek, 02 listopada 2010
Domowe krówki

'To już moja druga próba zrobienia idealnych krówek w domu. Pierwsza według mnie się nie udała, cukierki przypominały raczej ciągnący się karmel. Za to mojej rodzinie to niepowodzenie baaardzo przypadło do gustu i stwierdzili nawet, że ta ciągnąca się, bezkształtna masa była lepsza od tych udanych, co ja zdecydowanie zanegowałam. Kruche, z ziarenkami wanilii - idealne :) Z przepisu Dorotus'

Składniki na około 25 cukierków:


- 300 ml mleka skondensowanego z puszki, niesłodzonego (może być kremówka)
- 3/4 szklanki cukru
- 1/3 kostki masła
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (u mnie masa gotowała się z całą laską wanilii)


Wszystkie składniki doprowadzić do wrzenia w garnku z grubym dnem cały czas mieszając. Gdy masa będzie beżowa, gęsta i wykaże tendencje do przypalania się (u mnie zeszło około 15 minut), zdjąć garnek z ognia i ucierać masę kilka minut. Wyraźnie gęstą masę wylać do malutkiej keksówki/naczynia wyłożonego folią aluminiową (by było ją łatwiej później wyjąć). Schłodzić. Wyjąć i pokroić wg uznania. Podobno, im dłużej krówki gotowane, a później ucierane tym bardziej kruche (szczera prawda, sprawdzałam). 

Smacznego :)

10:34, carmellina
Link Komentarze (5) »
niedziela, 31 października 2010
Muffiny cukiniowo-czekoladowe

'Podoba mi się obca tradycja Halloween. Ostatnio w kościele spotkałam się z potępieniem tego święta przez duchownych, co obie z mamą przyjęłyśmy negatywnie. Bo przecież większość tradycji wigilijnych, takich jak np. choinka, albo nawet wielkanoc nie są typowo słowiańskimi świętami, a jednak nie są tak potępiane. Zresztą wchodzi nowe pokolenie, nowe tradycje są przyjmowane, świat robi się jednolity, więc to tylko kwestia czasu na przyjęcie się obcych obyczajów, idźmy z duchem czasu :) Odbiegając od tematów czysto świątecznych chciałabym zaproponować Wam dzisiaj Muffiny cukiniowo-czekoladowe, które spotkały się z niezwykłym entuzjazmem moich najbliższych. Mocno korzenne i czekoladowe, z kawałkami cukinii... Były po prostu rewelacyjne! Gorąco polecam :)'

Składniki:

- 1 1/2 szkl mąki pszennej

- 2 łyżki gorzkiego kakao

- 1/4 łyżeczki cynamonu

- 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/4 łyżeczki soli

- 3/4 + 2 łyżki cukru

- 3/4 szkl oleju roślinnego

- 1 duże jajko

- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)

- 1 szkl startej na tarce cukinii

- 100 g posiekanej grubo czekolady (gorzka lub mleczna)

Piekarnik nagrzać do 180 st. C.

W jednej misce połączyć suche składniki.

W drugiej utrzeć razem cukier, olej, jajko i wanilię (ok. 2 min).

Połączyć zawartości obu misek, a następnie dodać do masy cukinię i czekoladę. Krótko, niedbale wymieszać.

Foremkę na muffiny wyłożyć papilotkami i napełniać do 3/4 wysokości.*

Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30 min.

Smacznego :)

*Jeśli posiadacie silionowe foremki na muffiny to nie trzeba wykładać papilotkami :)

sobota, 30 października 2010
Rogale z orzechami

'Patrząc przez okno wręcz niedowierzam. Bezchmurne niebo, ciepło, którego ostatnio mi tak bardzo brakowało. Zero wiatru. Spacerujący ludzie, spokój, brak tego chaosu miejskiego, towarzyszącego mojemu miastu na codzień. Z tego co pamiętam więcej Świąt Zmarłych było przeciwieństwem dzisiejszej i jak mogę przypuszczać przyszłej pogody. Aż chce się żyć! Co do rogali, to wyszły mi naprawdę duże, pulchne i obłędnie smakowite :) Jakoś tak ostatnio uwielbiam piec te zawijane słodkości. A może to dla ćwiczeń przed Świętem Marcina? W tym roku przyjęłam sobie za cel upieczenie tych słynnych rogali, jako mieszkanka miasta oddalonego od Poznania o jakieś 50 km, bywająca w stolicy Wielkopolski naprawdę często :):) Przepis na dzisiejsze rogale z bloga O pysznym jedzeniu :)'

Składniki na ciasto drożdżowe:

- 0,5 kg - 0,6 kg mąki

- 0,5 kostki drożdży (50g)

- 1 jajko

- 6 łyżek cukru

- szczypta soli

- 1 szklanka mleka

- 2-3 łyżki wody

- 3 łyżki masła roztopionego


Drożdże rozetrzeć z 3 łyżkami cukru, dodać ciepłe ( niegorące mleko), 3 łyżki mąki, wszystko dokładnie wymieszać i pozostawić do wyrośnięcia.

Do wyrośniętego rozczynu, dosypać mąke, lekko roztrzepane jajko, masło, szczyptę soli, wodę, cukier i zagnieść ciasto.

Dokładnie zagniecione ciasto, pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoiją objętość.

Po tym czasie ponownie zagnieść i rozwałkować na cienki placek.


Składniki na nadzienie:

- 30 dkg posiekanych orzechów włoskich ( ja orzechy zmieliłam w maszynce)

- 0,5 szkl cukru

- 1 szkl bułki tartej

- 1 łyżka miodu płynnego

- 1 łyżka rumu lub olejku rumowego max 0,5 buteleczki.

- 1 łyżeczka startej skórki z cytryny

- 1/3 łyżeczki cynamonu

- 2 łyżeczki cukru wanilinowego

Orzechy wymieszać w dużej misce z płynnym miodem, cukrem, skórką z cytryny, bułką tartą, rumem, cynamonem i cukrem wanilinowym.

Do powstałej masy wlać od 0,5 szkl do 1 szkl wody ( uważając aby masa nie zrobiła się rzadka)

Wszystko dokładnie wymieszać, aby powstała jednolita gęsta masa.



Ciasto rozwałkować na cienki placek i wykrawać trójkąty, na każdy trójkąt nakładać nadzienie.

Zwijanie rogala zaczynamy od podstawy, aż po sam szczyt.

Zwinięte rogaliki wyłożyć na wysmarowana tłuszczem blaszkę i poczekać ok. 20 min do wyrośniecia.

Po tym czasie posmarować każdego rogala roztrzepanym żółtkiem i wstawic do piekarnikia .

Piec ok. 15 min w temp. 180 stopni C.

Po wystudzeniu, polukrować i posypac pokrojonymi orzechami.

Smacznego ! :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14